Dziewczyna z zapałkami

Dziewczyna z zapałkami - Anna Janko
Długo się zbierałam, aby ją przeczytać. Kilka miesięcy stała na mojej półce, a ja przechodziłam obok niej obojętnie. Wiecie, czego żałuję? Po pierwsze, że nie przeczytałam jej wcześniej. Jest świetna!!! Po drugie, że już ją skończyłam, bo czytało się wyśmienicie:-) 
 
Fabuła bliska życiu większości osób - codzienność, małżeństwo, rodzina, problemy i radości. Niby banał, a jednak nie. Treść zrozumiała, dość łatwo przyswajalna. Powieść Anny Janko (debiutancka powieść, bo autorka znana jest bardziej jako poetka, niżeli pisarka) przybliża nam losy Hanny - młodej mężatki, która zdecydowała się na małżeństwo, aby wreszcie być wolną. Przynajmniej w ten sposób postrzegała możliwość ucieczki z rodzinnego domu. Początkowo pełna marzeń i nadziei sądziła, że jej się uda żyć szczęśliwie. Jednak proza życia ją przytłoczyła. Mąż, który w ogóle jej nie rozumie, codzienne obowiązki, dzieci, dom - to jej powszedniość. Z osoby pełnej ambicji i wiary w marzenia staje się osobą wypaloną, z dnia na dzień pozbawianą kolejnych złudzeń, że coś się poprawi. Smutek i niezrozumienie zżera tę młodą dziewczynę i nie pozwala na bycie szczęśliwą. Hania z osoby pełnej życiowego wigoru staje się przeciętną, zagubioną w codziennym chaosie "jedną z wielu"...Na kolejnych stronach powieści odnajdujemy jej rozterki i analizy poszczególnych sytuacji. Ewidentnie "coś" poszło nie tak, bo Hania wyprowadzając się z domu miała inne plany. Wyszło jak wyszło... Jednak mimo, że czytelnik wielokrotnie widzi ból i smutek w wyznaniach bohaterki nie odnajdzie w powieści na pewno wołania o pomoc, raczej przestrogę, że warto nade wszystko odnaleźć samą siebie i starać się być szczęśliwym.
 
Powieść Anny Janko jest niezwykle szczera, zaś historia w niej przedstawiona jest tak, że czytelnik nie widzi w niej fikcji tylko prawdziwe zdarzenia. Prawdziwym skarbem powieści jest jej język - bardzo działający na wyobraźnię i twórczy, niejednokrotnie autoironiczny. Bohaterka powieści nieraz przywoływała myśli filozofów i analizowała je. Janko w swej powieści powiązała bardzo zgrabnie poetykę z prostszym z pewnością językiem prozy.
 
Mi powyższa książka przypadła szczególnie do gustu. Choć nie każdemu musi się podobać.