Karty na stół

Karty na stół - Agatha Christie
Na początek powiem, iż uwielbiam kryminały Agathy Christie.
 
Myślę, że samej autorki, ani jej twórczości nie trzeba jakoś specjalnie przedstawiać? Wtajemniczeni w jej kryminały dobrze wiedzą o co chodzi... Wszystkie jej książki to "kryminalne arcydzieło", wysublimowany smak opisanych zbrodni, interesujące sposoby wyjaśniania okoliczności morderstw... Uwiecznieni w literaturze już na dobre detektywi: Herkules Poirot, czy też Panna Marple, którzy często odgrywają role wyjaśniające zbrodnie... Występują w większości książek Christie.
 
Karty na stół, to kolejny, według mnie świetny, kryminał Agathy Christie, który pochłonęłam w jeden wieczór. Najpierw morderstwo, potem śledztwo, zaś pod koniec fabuła nabiera rozpędu... i gdy już mi się wydawało, że wiem kto jest mordercą... sprawy się skomplikowały... w konsekwencji Christie mnie kolejny raz zaskoczyła... Mistrzyni w swym fachu! 
Szczególnie zapadły mi w pamięć  słowa Poirot'a: "Oczami umysłu można zobaczyć więcej niż oczami ciała. Trzeba się oprzeć i zamknąć oczy..."
Większość spośród książek Christie czytam, póki nie przeczytam... często nawet poświęcałam  niewyspanie i zatracałam się w noc, gdy zaczęłam czytać kolejną z jej książek...  Co tu dużo pisać są wciągające bez dwóch zdań i tyle...