Cień wiatru

Cień wiatru - Beata Fabjańska-Potapczuk, Carlos Ruiz Zafón, Carlos Marrodán Casas
Muszę uczciwie przyznać, iż przez pierwsze kilkanaście, może nawet - dzieści stron męczyłam się niesamowicie czytając tę książkę... miałam już nawet ochotę ja odłożyć i skończyć obcowanie z nią po tych -dziestu stronach... na szczęście tego nie zrobiłam:-)
Cień wiatru... to spotkanie, przez chwilę niezbyt udane, z hiszpańskim pisarzem Carlosem Ruiz Zafonem... na szczęście tylko w pierwszych minutach nieudane...
Książka fascynująca, ale dopiero "gdy akcja się zacznie na dobre"..., bo pierwsze strony mnie nie przekonały... Cień wiatru to z pewnością lektura inna, niż wszystkie, jakie do tej pory czytałam...
...wciągająca, fascynująca... książka przy której zapomnieć można o jedzeniu... o spaniu... bo naprawdę jest w stanie przekonać i wciągnąć w sytuacje dziejące się na jej stronicach... ja przez chwilę poczułam się jak Daniel Sempere - bohater tej powieści... wraz z nim brnęłam w kolejne zawiłości, rozwiązywałam zagadkę zaginionych książek z cmentarzyska... wędrowałam uliczkami nieraz cudownej i uroczej... nieraz mrocznej Barcelony... odkrywałam nowe zakątki... poznawałam kolejne puzzle układanki...
Nie zdradzę fabuły powieści, bo nie chcę psuć niespodzianki, która za pośrednictwem Zafona może trafić do waszego czytelniczego kącika... Napiszę jedynie, że wbrew czasami niepochlebnym opiniom innych odnośnie tej powieści warto po nią sięgnąć... To po prostu "coś innego", niż można przeczytać na co dzień...
Zachęcam do przeczytania! :-)