Na rozstaju dróg

Na rozstaju dróg - Richard Paul Evans

Skończyłam dziś czytać tę książkę i jestem pod wrażeniem. Bardzo polubiłam ostatnio książki Evansa - mają w sobie niesamowite pokłady wiary, nadziei i miłości...

Pozostają bardzo głęboko w myślach i powodują znaczne procesy "rozmyślaniowe".
Na rozstaju dróg to druga część serii Dzienników pisanych w drodze. Pierwszą z części Dotknąć nieba przeczytałam blisko tydzień temu, teraz udało mi się wypożyczyć i przeczytać tę i powiem Wam, iż już z niecierpliwością czekam na kolejną część, bo słyszałam, iż ma być niebawem.
Książkę czyta się wyśmienicie i  bardzo szybko - mi zajęło to jeden wieczór, gdyż niezwykle mnie wciągnęła. Język bardzo przystępny dla czytelnika, kompozycja zdarzeń w przyjemny sposób przedstawiona. Jest to jedna z lepszych książek czytanych przeze mnie ostatnimi czasy:-) Idealna na jesienne długie wieczory...
 
Pierwsza część była ciekawa - wprowadziła w natłok zdarzeń i ciągu losów głównego bohatera. Ta część jest jeszcze lepsza - wartka akcja, wiele zdarzeń, wiele rozwiązań, problemów, zbiegów okoliczności? A może to raczej przeznaczenie?
Nie ukrywam, iż historia Alana Christoffersena - głównego bohatera mnie zwyczajnie urzekła. Mężczyzna, który utracił wszystko: żonę, pracę, dom, miłość... odnalazł w sobie tyle siły, by zacząć żyć od początku... Wyruszył w pieszą wędrówkę, podczas której doświadcza różnych przygód, spotyka ludzi dobrych i złych na swej drodze. Zmienia swoje życie, ale często też wpływa na życie innych osób, które spotyka.
Książkę czyta się tym lepiej, iż jest napisana w formie pamiętnika, aktualizowanego co jakiś czas w opisy nowych doświadczeń. Opowieść Alana udowadnia czytelnikowi, iż cierpienie i strata też mogą mieć sens.
Pozycja warta przeczytania.