Dublerka

Dublerka - Ewa Bagłaj
Czyli ciąg dalszy "Broszki"...
W zasadzie to obie powieści czytałam równocześnie, jednak ta część podobała mi się bardziej (wspomniałam już o tym w poprzednim poście). W trakcie lektury doszłam do takiego wniosku, a teraz po jej skończeniu mogę potwierdzić początkową opinię. Druga część książki według mnie jest o wiele ciekawsza. Tym razem akcja powieści toczy się w stolicy, jakkolwiek są momenty powrotów na wschodnie tereny naszego kraju oraz przypomnienia, na zasadzie reminiscencji, epizodów z "Broszki", które w obecnej fabule ciekawie rozwijają akcję. Tematyka powieści nadal jest ściśle związana z końmi, podobnie jak to miało miejsce w poprzedniej książce, z tą różnicą, iż tym razem konie są jedynie uzupełnieniem, tłem toczących się przygód bohaterów. Epizody "konne" przewijają się przez powieść łącząc poszczególne fragmenty w spójną całość.
Główna bohaterka, po pełnych przygód wakacjach wyjeżdża do Warszawy, by podjąć studia na pierwszym roku pedagogiki. Już w pierwszych dniach nauki okazuje się, iż najbliższe miesiące wcale nie będą takie, jak planowała początkowo. Przypadek sprawia, że dziewczyna dostaje rolę w popularnym serialu o konnej policji. Gra w nim rolę jednej z policjantek (a raczej dubluje aktorkę, która pewnego dnia nagle zniknęła z planu). Broszka oprócz studiów i "serialowej codzienności" zaczyna prowadzić własne śledztwo w sprawie zaginięcia aktorki. Tak poszukiwania, przygody jakie spotykają bohaterkę oraz jej znajomych w trakcie śledztwa i liczne niby nic nie znaczące momenty doprowadzają wreszcie do wyjaśnienia wszystkich zagadek...
Podobnie jak w poprzedniej książce, Bagłaj stosuje tu język prosty, a zarazem łatwy w odbiorze, przez co lektura należy do przyjemnych. Choć jest to pozycja typowo młodzieżowa, sądzę, iż mogą po nią sięgnąć również bardziej doświadczeni czytelnicy, zwłaszcza Ci którzy lubią lekką, zgrabnie spisaną fabułę. Można przeczytać:-)